Newsletter

Zapisz się do newslettera

Uzupełnij swojego maila i bądź na bieżąco z nowościami na stronie prawosportowe.pl

ikonka fb ikonka tw

Piłka nożna

Międzynarodowe transfery last minute z wykorzystaniem FIFA TMS. Wielkie okazje i jeszcze większe ryzyko. Casus Adriena Silvy.

23.11.2017

Międzynarodowy rynek transferowy to przemysł wart wiele miliardów dolarów, obejmujący około 12.000 tego typu transferów każdego roku. Z tego powodu FIFA zdecydowała się w 2007 r. powołać do życia FIFA TMS – system, który zrewolucjonizował i usprawnił sposób dokonywania transferów. Wprowadzony on został w celu zapewnienia społeczności piłkarskiej najnowocześniejszych technologii, aby dotrzymać kroku ruchowi transferowemu na dzisiejszym rynku i odpowiedzieć na potrzeby współczesnej gry.

Kluby korzystają z niego, gdy zawierają kontrakty z nowymi zawodnikami. Fragmenty danego kontraktu (jego najważniejsze części) stanowią informację, którą kluby zobowiązane są umieścić na tej platformie (systemie). Informacje, o których mowa powyżej, to np.: nazwa klubu, nazwa narodowego związku, który organizuje rozgrywki, w których uczestniczy klub, dane gracza, rodzaj transferu, określenie agenta klubu, opłaty za transfer, itp. Ogółem tych części jest około 23.

Od października 2010 r. korzystanie z FIFA TMS jest obowiązkowe w zakresie wszystkich transferów międzynarodowych. Międzynarodowy certyfikat transferowy (International Transfer Certificate - ITC) jest wydawany tylko wtedy, gdy wszystkie informacje dodane w systemie są prawidłowo wprowadzone, zapewniając w ten sposób całkowitą przejrzystość. Dlatego też, dziś, wszystkich 209 członków FIFA i ponad sześć tysięcy klubów zostało przeszkolonych i korzysta z AI TMS, choć jak życie pokazuje, mimo to czasami dochodzi do poważnych wpadek.

Deadline day, czyli transfery na krawędzi ryzyka. Casus Adriena Silvy.

FIFA ocenia, że wprowadzenie i zatwierdzenie całego jednego transferu zajmuje około 7 minut. Przez cały czas, ale także w dniu tzw. deadline day w FIFA TMS działa biuro obsługi klienta. Zwłaszcza tego najważniejszego, ostatniego dnia okienka transferowego pracownicy biura odbierają maile i telefony służąc pomocą tysiącom użytkowników w godzinach od 9 do północy.

Wspomniane okienka transferowe na całym świecie otwierają i zamykają się w różnych datach. Dzielimy je na letnie i zimowe. Obecnie zmiany przynależności klubowej możemy obserwować w dalekim Sudanie, na Bermudach, w Montserrat, Tanzanii, na Wybrzeżu Kości Słoniowej czy w Kongo, gdzie dyrektorzy sportowi mogli rozpocząć swoje działania w tym zakresie już 9 października.

Zwykle najciekawsze są jednak te transfery, w których biorą udział angielskie zespoły. Tam najbliższe okienko otworzy się 1 stycznia 2018 r. i potrwa równo do końca miesiąca, tj. 31 stycznia 2018 r. do godziny 23:59. Na jego otwarcie z niemałą nerwowością z pewnością wyczekuje Adrien Silva – od kilku miesięcy trenujący z drużyną Leicester City reprezentant Portugalii. Dlaczego, mimo prawidłowego zawarcia umowy z The Foxes, w dalszym ciągu nie oglądamy go na boiskach angielskiej Premier League?

Może dlatego, że kluby, nawet te topowe, nie zawsze uczą się na cudzych błędach. Niestety.

Kibice i obserwatorzy europejskiego futbolu z pewnością pamiętają, jak w roku 2015 hiszpański goalkeeper David De Gea przymierzany był do drużyny dwunastokrotnego tryumfatora Ligi Mistrzów – Realu Madryt. Saga transferowa trwała w najlepsze, aż w końcu strony porozumiały się. Mimo to, do transferu ostatecznie nie doszło – powód? United nie zdążyło na czas przesłać do LFP niezbędnej dokumentacji w odpowiednim formacie. Wydawałoby się, że tak głośna sprawa powinna być przykładem jak transferów robić nie należy. Nic bardziej mylnego.

Tym razem ponownie to angielski klub nie zdążył zgłosić w terminie samego transferu, spóźniając się z wysyłaniem informacji do TMS o… 14 sekund. Przypomnijmy, jak do tego doszło.

W dniu 31 sierpnia 2017 r., który był ostatnim dniem letniego okienka transferowego w Anglii, Leicester zawarł umowę transferową ze Sporting Clube de Portugal w celu pozyskania Adriena Silvy za kwotę 22 mln funtów. Jak się później okazało, żądanie ITC zostało zablokowane przez system FIFA TMS, ponieważ Leicester przekryło okres rejestracji i FA (angielski związek piłki nożnej) nie była w stanie zarejestrować transferu piłkarza.

FA zwróciła się do FIFA o zatwierdzenie transferu w drodze wyjątku, czego jednak odmówiono. W dniu 3 października 2017 r. Adrien Silva złożył w CAS odwołanie wraz z wnioskiem o tymczasowe dopuszczenie do gry i chociaż początkowy wniosek został odrzucony, postępowanie będzie kontynuowane. Ostateczna decyzja, co do meritum, zostanie wydana po przesłuchaniu, które nie zostało jeszcze ustalone. Nic zatem nie wskazuje, jakoby Silva jeszcze w tej rundzie miał szansę pozdrowić z boiska obecnych na trybunach Power Stadium kibiców.

Dodać należy, że nie tylko same Lisy są na tym stratne. Przez zawirowania transferowe Portugalczyk stracił już miejsce w składzie kadry narodowej przed przyszłorocznym mundialem i głośno wypowiada się o swojej frustracji związanej z tym faktem i nie ukrywajmy, ma ku temu dość oczywiste powody.

Moment rejestracji transferu międzynarodowego w FIFA TMS

Zgodnie z Regulaminem FIFA ws. Statusu i Transferów Zawodników, każdy zawodnik, aby móc grać w barwach danego klubu, musi zostać prawidłowo zarejestrowany. By tak się stało, zgodnie z art. 6 ww. Regulaminu, piłkarze winni zostać zarejestrowani w trakcie jednego z dwóch corocznych okresów rejestracyjnych, ustalonych przez daną federację. Gracze mogą być zarejestrowani po złożeniu ważnego wniosku klubu do odpowiedniego związku piłkarskiego w okresie rejestracji, pod warunkiem, że złoży się go w wyznaczonym do tego czasie.

Przekroczenie okresu rejestracji i spóźnienie się, choćby sekundę ze zgłoszeniem transferu za pośrednictwem FIFA TMS powoduje w efekcie niemożność skorzystania z usług danego zawodnika w najbliższej rundzie. Tak też zdarzyło się w omawianej sprawie.

Jak pokazuje przykład Adriena Silvy, transfery last minute mogą być niezwykle ciekawe, ale i szalenie ryzykowne. Błędne wyliczenie czasu na wprowadzenie do systemu odpowiednich danych z kontraktu może skutkować poważnymi konsekwencjami. Jeżeli dodatkowo tym ruchem transferowym mieliśmy zastąpić innego cennego dla zespołu gracza, opuszczającego nasze szeregi, to w efekcie braku ich obu drużyna może stracić kilka cennych punktów w nadchodzącej rundzie. Wyjściem z tej sytuacji może też być danie szansy perspektywicznemu młodzieżowcowi, tak jak to miało miejsce w przypadku The Foxes. By jednak uniknąć tego typu dywagacji zawsze lepiej upewnić się, że wszystkie dokumenty zostały sporządzone prawidłowo, w odpowiednim formacie, są kompletne i zostaną wprowadzone do systemu na czas.

Ostatnie wpisy autora

Zobacz więcej »

Newsletter

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco z nowościami na stronie prawosportowe.pl

About

ikonka logo

Portal prawosportowe.pl powstał w 2012 roku i od tego czasu dostarcza czytelnikom wiedzę z zakresu szeroko rozumianego prawa sportowego. Odbiorcami naszych treści są sportowcy amatorzy i profesjonalni, trenerzy, sędziowe, menedżerowie, agenci, działacze organizacji sportowych, sponsorzy. Jesteśmy po to, by pomagać i edukować w sporcie.

Portal od samego początku jest wspierany przez Kancelarię Prawa Sportowego i Gospodarczego DAUERMAN

Kontakt z nami

Serwis Obsługuje:

logo dauerman

Kontakt:

PrawoSportowe.pl Sp. z o.o.

Al. Śląska 1

54-118 Wrocław

Stadion Wrocław (Budynek Wschód, III p.)

tel. +48 693 672 258

e-mail: bok@prawosportowe.pl

Na skróty

Zapytaj prawnika » Regulamin serwisu Polityka prywatności