Opublikowane w

Status quo w orzeczeniach lekarskich o stanie zdrowia

Jak państwo pamiętacie, 20 listopada 2017 roku informowałem o wniosku o podjęcie inicjatywy legislacyjnej w zakresie zmiany rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie kwalifikacji lekarzy uprawnionych do wydawania zawodnikom orzeczeń lekarskich o stanie zdrowia oraz zakresu i częstotliwości wymaganych badań lekarskich niezbędnych do uzyskania tych orzeczeń.

Opublikowane w

Regulować czy nie?

To tytułowe pytanie wraca jak bumerang, gdy zastanawiam się nad powszechnie obowiązującym prawem w kwestii praw i obowiązków organizatorów imprez masowych, a w szczególności biegów ulicznych.

W minionym tygodniu uczestniczyłem w „Konferencji Organizatorów Imprez Biegowych w Polsce – Trzebnica 2013 . W swoim wystąpieniu skoncentrowałem się na kwestii poruszanej już przez Łukasza Klimczyka na portalu PrawoSportowe.pl, a mianowicie na odpowiedzi na pytanie czy organizatorzy imprez biegowych lub innych masowych zawodów np. triathlonów powinni przyjmować od uczestników jedynie oświadczenia o świadomości wysokiego ryzyka jakie ponosi uczestnik biegu i świadomości, że powinien on dysponować odpowiednim stanem zdrowia do wysiłku ponoszonego podczas biegu czy też powinni przyjmować zaświadczenia o badaniach lekarskich, potwierdzających dobry stan zdrowia uczestnika zawodów?

Źródło: http://www.maratonypolskie.pl/

Poruszyłem również kilka innych tematów związanych z konstruowaniem regulaminów biegów, w tym zagadnienia ochrony danych osobowych uczestników oraz zapisów regulaminów, związanych z ryzykiem uczestnictwa w zawodach i odpowiedzialności za ewentualne szkody wywołane przez uczestników biegów, a także kwestie związane z prawem do interpretacji regulaminów zawodów. Jest w tej materii wiele do zrobienia, ale wracając do pytania „oświadczenie czy zaświadczenie?  to obowiązująca regulacja ustawowa daje możliwość rejestracji uczestników biegów masowych za pomocą oświadczeń, bez konieczności przechodzenia przez nich badań lekarskich.

Przepis art. 37 ust. 1 Ustawy o sporcie nakłada obowiązek uzyskania orzeczenia lekarskiego o stanie zdrowia umożliwiającym bezpieczny udział we współzawodnictwie jedynie na zawodnika, który zamierza uczestniczyć we współzawodnictwie sportowym organizowanym przez polski związek sportowy. Wielu organizatorów biegów masowych uważa, że jest to regulacja niewystarczająca, bowiem jak mówią, w przypadku nieszczęśliwych wypadków, a zwłaszcza zgonów uczestników, to właśnie organizatorów, którzy mają obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa podczas biegów masowych, czeka postępowanie wyjaśniające i pytania organów ścigania o stopień zabezpieczenia imprezy. Uważają, że ustawowa regulacja i nałożenie nią na uczestnika obowiązku złożenia zaświadczenia lekarskiego, podkreślającego stan zdrowia umożliwiający start w zawodach i podjęcie wysiłku fizycznego jaki niesie za sobą start, zapewniłoby organizatorom komfort psychiczny, ale są pewne… „ale .

Po pierwsze, należy zadać sobie pytanie, czy badania lekarskie całkowicie ograniczyłyby ryzyko wystąpienia nieoczekiwanych zdarzeń podczas podejmowanego przez uczestnika biegu wysiłku fizycznego.

Po drugie, niektórzy organizatorzy zawodów po ostatnich śmiertelnych wypadkach na poznańskim maratonie i warszawskim „Biegnij Warszawo  konstruując regulaminy biegów przez siebie organizowanych wprowadzili do nich zapis o konieczności przedłożenia przez uczestnika zaświadczenia lekarskiego i jak podkreślali, wywołało to jedynie burzę na forach internetowych i pytania uczestników czy takie zaświadczenie jest konieczne?

A jakie jest Państwa zdanie na ten temat?

Opublikowane w

Biegi masowe: oświadczenie czy zaświadczenie?

Kolejna edycja największej w Polsce biegowej imprezy sportowej „Biegnij Warszawo  za nami. W tym roku impreza przyciągnęła rekordową liczbę 12 tysięcy uczestników. Wspaniałą inicjatywę i współzawodnictwo rekreacyjno- sportowe przyćmiła jednak tragedia jednego z uczestników, który na mecie zasłabł i zmarł. W mediach rozgorzała dyskusja- czy rzeczywiście bieganie dla każdego zwykłego człowieka jest zdrowe oraz czy organizator dopełnił wszystkich obowiązków związanych z zagwarantowaniem odpowiednich warunków bezpieczeństwa i pomocy lekarskiej uczestników.

W mojej ocenie do powyższej dyskusji należy dodać jeszcze jeden ważny temat. Mianowicie czy do tego rodzaju imprez sportowych (organizowanych co prawda pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki, jednakże nie objętych współzawodnictwem sportowym organizowanym przez polski związek sportowy), w celu zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa zarówna dla uczestników jak i organizatorów, nie byłoby stosowne wprowadzenie obowiązkowego przedstawiania zaświadczeń (orzeczeń) lekarskich o stanie zdrowia, które w sposób teoretycznie udokumentowany umożliwiałyby bezpieczne uczestnictwo w tym współzawodnictwie. A może jednak wystarczy złożenie zwykłego oświadczenia uczestnika, iż jest on zdrowy i zdolny do wzięcia udziału w danej imprezie sportowej?

W tegorocznej edycji „Biegnij Warszawo  organizator zapewnił pełne zabezpieczenie medyczne zgodnie z obowiązującymi przepisami. Z tym faktem nie zamierzam polemizować. Jak jednak wyglądała kwestia zaświadczenia/oświadczenia zdrowotnego uczestników? Organizator w Regulaminie wprowadził pkt. 7 dotyczący kwestii ubezpieczenia na życie, zdrowotnego lub od odpowiedzialności cywilnej z tytułu choroby, wypadku, odniesienia obrażeń, poniesienia śmierci lub poniesienia jakichkolwiek strat bądź szkód, jakie mogą wystąpić w związku z obecności i/lub uczestnictwem w biegu. Jak wynika z pkt. 7 Regulaminu organizator nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności i zaleca uczestnikom zakupienie stosownego ubezpieczenia. Ponadto organizator zastrzegł sobie prawo do zezwolenia personelowi medycznemu i paramedycznemu zatrudnionemu przez lub w imię organizatora do udzielenia pierwszej pomocy medycznej lub wykonani innych zabiegów medycznych, a także transportu uczestnika poszkodowanego w bezpieczne miejsce. Uczestnik zgodnie z Regulaminem wyraża zgodę i w razie wystąpienia konieczności udzielenia mu pomocy jest odpowiedzialny za wszystkie koszty medyczne lub koszty transportu poniesione przez organizatora. W przywoływanym zapisie stwierdzono jednoznacznie: „Uczestnik startuje wyłącznie na własną odpowiedzialność i ponosi związane z tym ryzyko. Wszyscy Uczestnicy przyjmują do wiadomości, że udział w Biegu wiąże się z wysiłkiem fizycznym i pociąga za sobą naturalne ryzyko i zagrożenie wypadkami, możliwości odniesienia obrażeń ciała i urazów fizycznych (w tym śmierci), a także szkód i strat o charakterze majątkowym . Organizator zawodów poprzez otrzymany od uczestnika wypełniony formularz rejestracyjny zakładał, że dany uczestnik przyjmuje wszystkie zagrożenia i w sposób słuszny ocenił charakter, zakres i stopień ryzyka wiążącego się z uczestnictwem w biegu. Jak więc można zauważyć organizator nie wymagał od uczestników przedstawienia zaświadczeń (orzeczeń) lekarskich. Nie wymagał bo w rzeczywistości nie był do tego zobowiązany i nie musiał tego wymagać.

Jak bowiem wynika z art. 37 ust. 1 ustawy o sporcie stosowne zaświadczenia wymagane są jedynie we współzawodnictwie sportowym organizowanym przez polski związek sportowy. A więc zawodnik, który uczestniczy we współzawodnictwie sportowym organizowanym przez polski związek sportowy jest obowiązany do uzyskania orzeczenia lekarskiego o stanie zdrowia umożliwiającego bezpieczne uczestnictwo w tym współzawodnictwie. Celem powyższej regulacji, który przyświecał ustawodawcy, było zapewnienie bezpiecznych warunków uprawniania przez zawodnika danego sportu, poprzez określenie pewnych minimalnych standardów, jakim musi odpowiadać stan zdrowia zawodnika. Regulacja ta ma gwarantować bezpieczeństwo nie tylko dla samego zawodnika ale również innych zawodników, którzy współuczestniczą w danym sporcie. Z powyższego wynika, iż w sporcie z założenia profesjonalnym, a więc tam gdzie współzawodnictwo sportowe organizowane jest przez polski związek sportowy został nałożony na zawodnika obowiązek w postaci legitymowania się przez niego stosownym orzeczeniem lekarskim, które umożliwia mu bezpieczne uczestnictwo w tym współzawodnictwie. To powoduje, iż teoretycznie zawodnicy co jakiś czas są badani przez odpowiednich specjalistów, którzy to na podstawie orzeczeń lekarkich następnie dopuszczają ich do wzięcia udziału w danym sporcie. Takiego rodzaju przepisów oraz przepisów dotyczących zabezpieczenia od strony medycznej biegowej imprezy masowej nie ma.

Czy wprowadzenie takiego wymogu dla uczestników imprez sportowych, takich jak „Biegnij Warszawo , a więc nie organizowanych przez polski związek sportowy, uchroniło by przed tragedią? Z pewnością nie. Jednakże w większym stopniu mogłoby chronić bezpieczeństwo uczestników. W praktyce bowiem znaczna częściej uczestników takich zawodów to „zwykli śmiertelnicy , którzy mogą na co dzień nie mieć do czynienia z aktywnością fizyczną. Następnie wzięcie przez nich udziału w imprezie sportowej o dużym stopniu wysiłku fizycznego może spowodować dla nich liczne problemy zdrowotne. Wprowadzenie przez organizatorów obowiązku uprzednich badań lekarskich mogłoby wyeliminować takie zagrożenie u osób, które na taki wysiłek nie są przygotowane. Zgodzić się bowiem należy z wypowiedzią Pana Roberta Pietruszyńskiego, kardiologa i specjalisty medycyny sportowej, który stwierdził, że przed wszystkim każdy kto chce zacząć biegać musi odpowiedzieć sobie na pytanie czy w ogóle może to robić. A odpowiedź ta powinna być poparta specjalistycznymi badaniami lekarskimi.

Z drugiej strony tego rodzaju zawody są bardzo ważne dla ogółu społeczeństwa bowiem mają na celu propagowanie zdrowego stylu życia i ukazania, że każdy z nas może uprawiać sport. Zbytnie formalizowanie takich wydarzeń może doprowadzić do zmniejszenia liczby uczestników, którzy nie będą chcieli poddać się uprzednim badaniom lekarskim. Jest również znaczna część osób, która twierdzi, że czuje się świetnie i dla nich badania lekarskie są zbędne. Stąd organizatorzy zabezpieczają się przez formułowanie stosownych oświadczeń w regulaminach. Ponadto obowiązkowe badania lekarskie z pewnością mogłyby zmniejszyć ogólną śmiertelność w biegach masowych, ale z całą pewnością nie dawałby gwarancji ich całkowitego wyeliminowania.

A więc z jednej strony chęć zapewnienie bezpieczeństwa na najwyższym poziomie związana ze zwiększoną formalizacją i kosztami, a z drugiej chęć popularyzacji zdrowego trybu życia wraz z paradoksalnym zagrożeniem zdrowia uczestników nie poddanym wcześniejszym badaniom. Sport to zdrowie? Jak widać- nie zawsze.

Powyższy temat można podsumować pytaniem – oświadczenia czy zaświadczenia?

(Zdjęcie ma charakter ilustracyjny)