Opublikowane w

Pora „uzdrowić” orzeczenia lekarskie dla zawodników – wystartujmy z nową inicjatywą legislacyjną

Korzystając z uprawnień przysługujących mi jako osobie wykonującej zawodową działalność lobbingową, chcę jako Kancelaria Prawa Sportowego DAUERMAN złożyć do Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Ministerstwa Zdrowia wniosek o podjęcie inicjatywy legislacyjnej w zakresie rozszerzenia katalogu lekarzy specjalistów, którzy byliby uprawnieni do wydawania zawodnikom orzeczeń lekarskich o stanie zdrowia.

Opublikowane w

Porządkowanie biegów masowych

Przyznam szczerze, że miałem na dzisiejszy blog zupełnie inny temat w głowie, ale jak „zrobiłem” poranną prasę to wiedziałem, że dziś potrzeba wręcz napisać o biegach masowych. Bo przecież temat ten dotyczy setek tysięcy osób.

Zacznę od końca – wreszcie !!! Wreszcie jest pomysł na uporządkowanie tematu, który przybrał masową skalę, a ze względu na rozproszenie nie był do tej pory w żaden sposób ogarnięty. Już jakiś czas temu podjęliśmy polemikę, czy biegać powinniśmy na oświadczenia (o naszym stanie zdrowia), czy zaświadczenia (wydawane przez lekarzy). Był to jednak jeden z wielu głosów w dyskusji, niestety zabrany po tragicznym incydencie i śmierci biegacza. Teraz widzę zupełnie inną jakość i podejście do tematu.

Żeby nie było wątpliwości – podzielam pogląd, że właściwym podmiotem do „narzucenia” porządku jest PZLA pomimo faktu, że robi to tak późno (wcześniej z braku zainteresowania ze strony Związku powstały liczne inne dobrze funkcjonujące stowarzyszenia) i robi to mając wypracowany przez innych „łakomy kąsek”. Dlaczego PZLA? Najprostszą odpowiedzią jest – bo bieganie to jedna z dyscyplin lekkoatletycznych. Zatem z etycznego punktu widzenia wygląda to słabo, ale nie o etykę, tylko o prawo rzecz się rozchodzi.

Dlatego też niech wprowadzają certyfikaty, licencje czy karty biegacza. Wszystko to idzie w dobrym kierunku, bo ma chronić biegaczy. A nam pozostaje obserwować kryteria doboru firmy ubezpieczeniowych czy firm odpowiedzialnych za pomiar czasu.

Opublikowane w

Regulować czy nie?

To tytułowe pytanie wraca jak bumerang, gdy zastanawiam się nad powszechnie obowiązującym prawem w kwestii praw i obowiązków organizatorów imprez masowych, a w szczególności biegów ulicznych.

W minionym tygodniu uczestniczyłem w „Konferencji Organizatorów Imprez Biegowych w Polsce – Trzebnica 2013 . W swoim wystąpieniu skoncentrowałem się na kwestii poruszanej już przez Łukasza Klimczyka na portalu PrawoSportowe.pl, a mianowicie na odpowiedzi na pytanie czy organizatorzy imprez biegowych lub innych masowych zawodów np. triathlonów powinni przyjmować od uczestników jedynie oświadczenia o świadomości wysokiego ryzyka jakie ponosi uczestnik biegu i świadomości, że powinien on dysponować odpowiednim stanem zdrowia do wysiłku ponoszonego podczas biegu czy też powinni przyjmować zaświadczenia o badaniach lekarskich, potwierdzających dobry stan zdrowia uczestnika zawodów?

Źródło: http://www.maratonypolskie.pl/

Poruszyłem również kilka innych tematów związanych z konstruowaniem regulaminów biegów, w tym zagadnienia ochrony danych osobowych uczestników oraz zapisów regulaminów, związanych z ryzykiem uczestnictwa w zawodach i odpowiedzialności za ewentualne szkody wywołane przez uczestników biegów, a także kwestie związane z prawem do interpretacji regulaminów zawodów. Jest w tej materii wiele do zrobienia, ale wracając do pytania „oświadczenie czy zaświadczenie?  to obowiązująca regulacja ustawowa daje możliwość rejestracji uczestników biegów masowych za pomocą oświadczeń, bez konieczności przechodzenia przez nich badań lekarskich.

Przepis art. 37 ust. 1 Ustawy o sporcie nakłada obowiązek uzyskania orzeczenia lekarskiego o stanie zdrowia umożliwiającym bezpieczny udział we współzawodnictwie jedynie na zawodnika, który zamierza uczestniczyć we współzawodnictwie sportowym organizowanym przez polski związek sportowy. Wielu organizatorów biegów masowych uważa, że jest to regulacja niewystarczająca, bowiem jak mówią, w przypadku nieszczęśliwych wypadków, a zwłaszcza zgonów uczestników, to właśnie organizatorów, którzy mają obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa podczas biegów masowych, czeka postępowanie wyjaśniające i pytania organów ścigania o stopień zabezpieczenia imprezy. Uważają, że ustawowa regulacja i nałożenie nią na uczestnika obowiązku złożenia zaświadczenia lekarskiego, podkreślającego stan zdrowia umożliwiający start w zawodach i podjęcie wysiłku fizycznego jaki niesie za sobą start, zapewniłoby organizatorom komfort psychiczny, ale są pewne… „ale .

Po pierwsze, należy zadać sobie pytanie, czy badania lekarskie całkowicie ograniczyłyby ryzyko wystąpienia nieoczekiwanych zdarzeń podczas podejmowanego przez uczestnika biegu wysiłku fizycznego.

Po drugie, niektórzy organizatorzy zawodów po ostatnich śmiertelnych wypadkach na poznańskim maratonie i warszawskim „Biegnij Warszawo  konstruując regulaminy biegów przez siebie organizowanych wprowadzili do nich zapis o konieczności przedłożenia przez uczestnika zaświadczenia lekarskiego i jak podkreślali, wywołało to jedynie burzę na forach internetowych i pytania uczestników czy takie zaświadczenie jest konieczne?

A jakie jest Państwa zdanie na ten temat?