Tu jesteś: Blog - eksperci o prawie sportowym >Igrzyska w tym samym czasie na 7 kontynentach?

Igrzyska w tym samym czasie na 7 kontynentach?

Kinga Kania

Kinga Kania
14 mar 2017, 09:38
ZAPYTAJ MNIE O PORADĘ

Fot: Fotolia

Czy czeka nas rewolucja w organizowaniu wielkich imprez sportowych ? O tym, że nowe technologie wkroczyły na dobre do świata sportu nie trzeba nikomu przypominać. Wielokrotnie także wspominaliśmy o tym temacie na portalu, w tym przede wszystkim w kontekście konsekwencji – w szczególności negatywnych - na gruncie prawnym. Czy jednak to, co w swym założeniu ma sprzyjać rozwojowi sportu w pewnym momencie może stać się powodem jego zagrożenia?

Kiedy w latach 60-tych ubiegłego wieku nadano na żywo za pomocą satelity transmisję z igrzysk w Tokio mówiono o przełomie. Teraz transmisja TV jest tylko jednym z kilku przekazów z danej imprezy sportowej, którą śledzimy równocześnie z innymi przy użyciu nawet kilku urządzeń: komputera, smartfona czy tabletu. Obecnie widowisko sportowe oglądamy już nie tylko z rodziną i przyjaciółmi, ale także z tysiącami ,,wirtualnych przyjaciół”. Dzisiaj, to samo miasto zastanawia się, czym zaskoczyć kibiców, uczestników Igrzysk w 2020 r., skoro większość z nich na trybunach zasiada uzbrojona w pakiet nowoczesnych urządzeń mobilnych. Coraz częściej padają więc pojęcia 8K, VR, AR, inteligentne stadiony.

Wykorzystując m.in. wymienione wyżej technologie możemy siedzieć wygodnie na własnej kanapie i ,,być” w centrum stadionu na drugim końcu świata czy stanąć obok ulubionego sportowca. Technologia przybliżyła kibica do jego sportowych idoli i na odwrót. Największe kluby już mają plan, jak wykorzystać tego rodzaju udoskonalenia oczywiście po wcześniejszym zainwestowaniu w odpowiednie wyposażenie technologiczne swoich obiektów – mogą np. ,,sprzedać stadiony” kilka razy w ciągu jednego meczu.

Już dzisiaj pojawiają się plany, że w przyszłości rywalizacja na igrzyskach olimpijskich będzie mogła odbywać się bez równoczesnego udziału w nich w tym samym miejscu rywali danej dyscypliny, a wszystko to dzięki wykorzystaniu hologramów. Czyli przykładowo na stadionie w mieście ,,x” będziemy oglądać jednego sportowca na żywo, a pozostali będą tylko hologramami.

Taki obrót sytuacji dla wielu dyscyplin, których rozwój uzależniony jest od wpływów ze sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych, odejście od tradycyjnego sposobu nadawania może oznaczać zachwianie stabilności finansowej. Czy na nowych technologiach zyskają tylko ci, którzy będą mogli zainwestować w odpowiednią technologię na obiektach sportowych i tworzyć odpowiednie pakiety sprzedażowe? Czy międzynarodowe federacje sportowe będą otwarte na tego rodzaju rozwiązania, a może powinny wprowadzić w tym zakresie regulacje wewnętrzne ograniczające to zjawisko? Czas na pewno pokaże kierunek zmian i wyzwania jakie staną przed twórcami regulacji prawnych w zakresie sportu.

To, że w ciągu najbliższej dekady doświadczenia, emocje dostarczane przez sport ulegną zmianie i to zarówno dla kibiców, jak i samych sportowców, klubów (wielu zawodników już dzisiaj dzięki portalom społecznościowym ,,zostaje zauważonych” i może liczyć na bardziej lukratywne kontrakty zawodnicze i sponsorskie), nie ulega wątpliwości. Miejmy tylko nadzieję, że prawdziwi kibice i fani sportu nie zrezygnują z tego, co dają sportowe areny- atmosferę, emocje dostarczane bezpośrednio, na żywo. I chyba nikt nie wyobraża sobie wirtualnej meksykańskiej fali ;-) ?



 

Komentarze

Bądź pierwszy i dodaj komentarz!

 

pole wymagane




Nasze serwisy

kancelaria dauerman lobbing dla sportu menedzersportowy mediacje dla sportu

Partnerzy

partner partner partner partner partner partner
partner partner partner partner partner partner
partner partner partner partner partner partner
partner partner partner partner partner partner
partner partner partner partner partner partner
partner partner partner partner partner partner
partner partner partner partner partner partner
partner partner partner partner partner partner
partner partner partner partner partner partner

PORADA ON-LINE