Opublikowane w

„Społeczny” prezes

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato będzie ubiegać się o reelekcję podczas październikowego zjazdu wyborczego. Zamiar kandydowania zgłaszają również inni potencjalni kandydaci. Wśród nich jest europoseł Ryszard Czarnecki, który ogłosił już jakiś czas temu, że nie będzie pobierać 50 tysięcy pensji jak jego poprzednik i że będzie pracować społecznie, a tę kwotę przekazywać np. na budowę boisk dla dzieci i młodzieży. Czy jest to zgodne z prawem?

Warto przypomnieć, że PZPN jest stowarzyszeniem, działającym na podstawie przepisów ustawy z 7 kwietnia 1990 roku Prawo o stowarzyszeniach (tekst jednolity: Dziennik Ustaw z 2001 r. Nr 79, poz. 855, z późn. zm.). W świetle tej Ustawy, osoba zasiadająca w Zarządzie nie musi być zatrudniona. Idąc dalej, może pobierać wynagrodzenie na podstawie umowy cywilnoprawnej, kontraktu menedżerskiego, czy umowy o pracę,  ale może też sprawować swoją funkcję społecznie bez żadnego wynagrodzenia.

Jeżeli rzeczywiście mielibyśmy do czynienia z przypadkiem nie pobierania przez nowego prezesa zarządu PZPN żadnego wynagrodzenia, pieniądze przeznaczone na wynagrodzenie mogłyby zostać rozdysponowane na każdy statutowy cel, w tym na szkolenie młodzieży, budowę boisk czy budowę kompleksowego systemu szkolenia.

Zupełnie inaczej miałaby się sprawa, gdyby nowy prezes pobierał wynagrodzenie, ale chciałby je w całości lub w części przeznaczać na wymienione wyżej cele związane np. ze szkoleniem młodzieży. Po pierwsze – wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę, kontraktu menedżerskiego czy umowy cywilnoprawnej jest opodatkowane i oskładkowane, co oznacza, że płatnik musi odprowadzić zaliczkę na podatek dochodowy i składki na ubezpieczenia społeczne .  Po drugie – przekazanie całości lub części wynagrodzenia na cele społeczne byłoby po prostu darowizną podlegającą reżimowi ustawy o spadkach i darowiznach. Oznacza to zatem, że pobranie wynagrodzenia i „gest  przekazania go dalej dla prezesa oznaczać będzie nie tylko „brak wzbogacenia , ale wręcz przeciwnie – uszczuplenie jego majątku wobec konieczności odprowadzenia podatków. A zatem zobaczymy, czy prezesi pracować będą społecznie?

Opublikowane w

Czy Smuda złamał prawo?

Jeszcze przed rozpoczęciem Mistrzostw Europy w piłce nożnej, wokół reprezentacji pojawiło się wiele kontrowersji związanych z usunięciem z koszulek piłkarzy godła narodowego. Po interwencji najwyższych władz państwowych, na piersi piłkarzy wrócił orzeł w koronie. Jednak co z trenerem? Franciszek Smuda często powtarzał, że jako trener w trakcie meczu najlepiej czuje się w stroju sportowym i tak prezentował się podczas finałów Mistrzostw Europy EURO 2012. Czy w trakcie występów reprezentacji trener nie powinien przypadkiem posiadać stroju, na którym widnieje godło narodowe i czy w obliczu znowelizowanych przepisów Smuda złamał prawo? Takie pytania zadawali mi często znajomi, czy osoby ze świata sportu.

Przyjrzałem się przepisom i wszystko wskazuje na to, że nie mamy do czynienia z przekroczeniem norm prawnych. Przepis art. 13 ust. 2 Ustawy z 25 czerwca 2010 roku o Sporcie (Dz.U. z 2010 nr 127 poz. 857) znowelizowany Ustawą z 13 kwietnia 2012 r. o zmianie ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych oraz ustawy o sporcie (Dz. U. z 2012 r. poz. 490) zawiera dyspozycję, że polski związek sportowy, w tym przypadku PZPN, ma obowiązek umieścić na stroju reprezentacji kraju godło Rzeczypospolitej Polskiej, chyba że przepisy międzynarodowej organizacji sportowej działającej w danym sporcie, do której należy polski związek sportowy (w tym przypadku FIFA i UEFA) zabraniają tego. Przepisy FIFA i UEFA są w tej kwestii elastyczne i nie zabraniają, ale też nie wskazują wprost stroju w jakim trener reprezentacji ma wystąpić podczas meczu.

Brak jasnej definicji stroju reprezentacyjnego trenera i praktyka życiowa z meczów międzypaństwowych pokazują, że szkoleniowcy ubierają różne stroje: garnitury, mniej galowe marynarki połączone z mniej galowymi spodniami, dresy czy koszulki polo lub klasyczne t-shirt. Moim zdaniem strój założony przez Franciszka Smudę nie zalicza się do stroju reprezentacyjnego, a zatem nie podlega przepisowi wspomnianego już art. 13 ust. 2, tym bardziej, że w Ustawie o Sporcie i Ustawie o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2005 r. Nr 235, poz. 2000, z późn. zm.) nie ma przepisu nakazującego trenerowi czy członkom sztabu szkoleniowego występowania podczas meczu w stroju reprezentacji.

Ciekawe w jakim stroju będzie się prezentował podczas meczów nowy selekcjoner reprezentacji – Waldemar Fornalik?